28 maja 2026, 14:23
Już cztery osoby zostały zatrzymane w związku ze sprawą fałszywych alarmów - przekazał w czwartek w rozmowie z TVN24 premier Donald Tusk. - Będą prawdopodobnie kolejne zatrzymania - zapowiedział szef rządu.
ANDY RAIN / POOL. Dostawca: PAP/EPA.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński jeszcze w środę informował w TVN24, że ws. fałszywych alarmów, które sprowadzały interwencje służb m.in. na polityków, zatrzymane zostały trzy osoby. Dodał, że zatrzymani to dwudziestolatkowie, którzy mieli już problemy z prawem. Zapytany później w Sejmie doprecyzował, że "to są obywatele polscy, natomiast cały czas ich ewentualne motywacje są jeszcze sprawdzane".
W czwartek premier Donald Tusk potwierdził w rozmowie z TVN24, że liczba osób zatrzymanych to już cztery osoby. Dwie z tych osób zostały aresztowane. - Będą prawdopodobnie kolejne zatrzymania - zapowiedział szef rządu. - Na pewno jest dzisiaj za wcześnie, by definiować precyzyjnie, czy ktoś za tym stał, czy ktoś komuś płacił, czy to tylko była idiotyczna zabawa komputerowych maniaków - mówił Donald Tusk w TVN24.












