Referendum to dopiero punkt wyjścia. Nie odwołało ani jednej dziury w chodniku, nie obniżyło czynszów, nie zatrzymało ani jednego zwolnienia grupowego - mówiła dziś w Krakowie Aleksandra Owca. Miejska radna i współprzewodnicząca partii "Razem" zapowiedziała swój start w wyborach na urząd prezydenta miasta.

Emocje po niedzielnym referendum w Krakowie jeszcze nie opadły, a już kolejni kandydaci ogłaszają swój start w wyborach na urząd prezydenta miasta. Ponieważ te już za 90 dni - będą mieli więc mało czasu na to, by przekonać do siebie głosujących. Nowy prezydent lub prezydentka Krakowa dokończy przerwaną kadencję Aleksandra Miszalskiego i będzie rządzić tylko 2,5 roku.

Dziś swoją kandydaturę ogłosiła radna Krakowa Aleksandra Owca, która razem z Adrianem Zandbergiem przewodzi partii "Razem". Jeszcze do 5 stycznia była wiceprzewodniczącą "Krakowa dla Mieszkańców", klubu Łukasza Gibały, który sfinansował referendum. Teraz - wszystko na to wskazuje - zmierzy się z nim w wyborach. Aleksandra Owca nazwała referendum "czerwoną kartką dla arogancji, nieudolności i buty władzy", a czas prezydentury - ostro - "złotymi latami dla prezydenta Miszalskiego i jego znajomych". Jakie problemy Krakowian dostrzega?