PAP,

25 maja 2026, 17:54

- W polityce każdy przegrany jest sierotą - powiedział politolog prof. Rafał Chwedoruk, komentując odwołanie Aleksandra Miszalskiego w referendum w Krakowie. Jak ocenił w rozmowie z PAP, sukces inicjatywy wynikał między innymi z niskich progów frekwencyjnych i skutecznego wykorzystania tematów spornych.

Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Aleksander Miszalski w niedzielnym referendum został odwołany z urzędu prezydenta miasta Krakowa. Jak wynika z protokołów wyborczych, przedstawionych w poniedziałek rano przez Miejską Komisję ds. Referendum, w głosowaniu uczestniczyło 176 228 Krakowian. Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta było wiążące, do urn musiało pójść co najmniej 158 555 mieszkańców. Procentowo frekwencja wyniosła 29,99 proc. przy progu ważności 26,98 proc.