Referendum w Krakowie nie jest wyłącznie sporem o Aleksandra Miszalskiego. Stało się testem politycznej metody, która może przenieść walkę o władzę w Polsce na nowy poziom.

Ocena dwuletniej prezydentury polityka KO nie jest tu najważniejsza, bo bardziej chodzi o sprawdzenie, czy w największych polskich miastach da się podważać wynik demokratycznych wyborów, mobilizując gniewem, złymi emocjami i internetową nagonką.

Nie znaczy to oczywiście, że wszyscy zwolennicy referendum są cynicznymi graczami politycznymi albo ludźmi złej woli. W Krakowie istnieją realne problemy i powody do niezadowolenia. Strefa Czystego Transportu została przygotowana w sposób budzący ogromne kontrowersje, część mieszkańców ma poczucie chaosu komunikacyjnego, wielu irytuje styl uprawiania polityki przez Miszalskiego, wysuwane wobec niego oskarżenia o polityczne "kolesiostwo". Są też ludzie rozczarowani tym, że nowa władza nie przyniosła szybkiej poprawy jakości życia w mieście.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny