Jedni mówią o odzyskaniu Krakowa, drudzy o próbie kradzieży miasta. Dla wielu polityków ma to być symboliczny początek odbierania władzy Tuskowi.

Cała Polska będzie w niedzielę spoglądać na Kraków, gdzie odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i rady miasta.

Referendum pod Wawelem budzi wiele pytań. Zacznijmy od podstawowego: z jakiego powodu prezydent Krakowa miałby być odwołany.

Na prezydencie Aleksandrze Miszalskim nie ciążą żadne zarzuty prawne, nie jest zamieszany w żadną aferę korupcyjną czy obyczajową. Komitet referendalny jako przyczyny odwołania prezydenta podał m.in.: brak audytu po przejęciu władzy, rosnące zadłużenie miasta (wzrosło o 2 mld od początku kadencji), zatrudnianie partyjnych kolegów oraz niegodny styl sprawowania władzy ( krytykom chodzi głownie o wykonany przez Miszalskiego taniec na dachu magistratu - chodziło o wpisanie się w internetowy trend) czy wprowadzoną w Krakowie restrykcyjną Strefę Czystego Transportu.

skrót wydarzeń dnia