W Koalicji Obywatelskiej rozpoczęły się rozliczenia po przegranym referendum. Aleksander Miszalski może stracić także stanowisko w partii.
Odwołanie prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego w referendum to cios nie tylko dla samego samorządowca, ale i dla całej Koalicji Obywatelskiej. Hasła w stylu: dziś Miszalski, jutro Tusk powtarzają w kółko politycy PiS i Konfederacji.
Teraz, gdy referendalny kurz powoli opada, pojawia się pytanie: czy partyjna centrala zlekceważyła referendum w Krakowie? Słychać, że za stratę miasta zapłaci sam Miszalski, tracąc stanowisko szefa małopolskiej KO. Zastąpić ma go Marek Sowa. Słychać głosy, że całe tutejsze struktury partyjne czekają duże zmiany. W tle rysuje się już nadchodząca kampania przed wyborami nowego prezydenta Krakowa.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny












