25 maja 2026, 10:40

- Większość tych osób tak jakby trochę chciała się bawić w miasto, uważała, że to jest coś takiego, co idzie samo z siebie - tak o otoczeniu odwołanego Aleksandra Miszalskiego mówił w RMF FM były prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. W mieście dojdzie do przedterminowych wyborów. Majchrowski wskazał dwie osoby, które, jego zdaniem, powinny kandydować.

Fot. Konrad Kozłowski / Agencja Wyborcza.pl

- Liczyłem na to, że referendum będzie nieważne - powiedział w poniedziałek w RMF FM były wieloletni prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Według byłego samorządowca Aleksander Miszalski stracił stanowisko głównie ze względu na "falę hejtu płaconą przez swojego kontrkandydata [Łukasza Gibałę - red.]".

- Każdy popełnia błędy, każdy, kto rozpoczyna swoje rządy, jest jeszcze nieopierzony, musi popełniać błędy, bo nie ma ludzi, którzy wszystko wiedzą. Największym błędem Aleksandra Miszalskiego było otoczenie. (...) Nie mam nic przeciwko, żeby polityk otaczał się ludźmi ze swojej grupy, ze swojej opcji, pod warunkiem że są to ludzie, którzy są merytorycznie przygotowani. Natomiast tutaj była taka sytuacja, moim zdaniem, może oczywiście błędnym, że większość tych osób tak jakby trochę chciała się bawić w miasto, uważała, że to jest coś takiego, co idzie samo z siebie, "tutaj nie trzeba wiele, tu my porządzimy i będzie fajnie" - ocenił Jacek Majchrowski.