Po referendum łatwiej ubiegać się o prezydenturę Krakowa niż zwykle. Rady nie odwołano, nie trzeba więc mieć własnych kandydatów na radnych. Do startu wystarczy 3 tys. podpisów. Okazję do lansu w Krakowie będą chcieli wykorzystać politycy i celebryci. Na starcie pojawili się już m.in. Marianna Schreiber i Marian Banaś. Emocje wzbudził wpis prezesa Wisły Kraków.

- Przez całą kampanię wyborczą w Krakowie będę jeździła starym, sprawnym dieslem - zapowiada Marianna Schreiber, internetowa celebrytka, która chwali się, że jest jedyną kandydatką na prezydenta Krakowa, za którą nie stoi żadna partia polityczna. Nie doceniła jednak tego, że na podobny pomysł na lansowanie się na Krakowie wpadło więcej niezwiązanych z partiami osób. I tak jak ona będą startować z "pobudek społecznych i patriotycznych". Albo dla zasięgów. Ramię w ramię z kandydatami największych partii - choć te zwlekają jeszcze z podawaniem nazwisk kandydatów czy - podobnie jak Łukasz Gibała - z ostatecznymi deklaracjami. Kto chce poświęcić tegoroczne wakacje na walkę o Kraków?

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.