Referendalna bomba tyka już nie tylko w Krakowie. Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego polityczne trzęsienie ziemi może przejść także przez gminę Mszana Dolna. Radni chcą usunięcia wójta Mirosława Cichorza, a jego obóz szykuje referendum przeciwko radzie. W tle: oskarżenia o łamanie prawa, sądy, sztuczna inteligencja i internetowa wojna.
Polityczna wojna w Mszanie Dolnej wchodzi na zupełnie nieznany góralom poziom. Po miesiącach konfliktu pomiędzy wójtem Mirosławem Cichorzem a radnymi doszło do sytuacji, która jeszcze niedawno wydawała się trudna do wyobrażenia: obie strony sporu chcą wzajemnie siebie odwołać.
Wszystko dzieje się zaledwie chwilę po głośnym referendum w Krakowie, gdzie mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Teraz, podobne polityczne trzęsienie ziemi może przejść przez jedną z największych gmin powiatu limanowskiego.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny










