Trwa wycinka dwudziestu drzew przy budowanym na Starym Mieście Muzeum Powstania Wielkopolskiego. Inwestor twierdzi, że "wykazują obumarcie, zły stan fitosanitarny lub stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi".

Pilarze mają usunąć jedną piątą drzew, która pozostała po wcześniejszej wycince u stóp Wzgórza św. Wojciecha. - Nie rozumiem, dlaczego ta wycinka jest w szczycie sezonu lęgowego - mówi Robert Kalak z Koalicji Zazieleń Poznań.

O wycince powiadomił "Wyborczą" czytelnik. Jak twierdzi, drzewa są zielone i dobrze się prezentują. – Na pewno okaże się, że trzeba wyciąć, bo rosną w złych warunkach. Tymczasem od sześciu lat nic się tu nie złamało, nic nie uschło - opowiada. Na dowód przysyła zdjęcia, które pokazuje pilarzy w podnośniku koszowym z piłami w rękach i spadające gałęzie.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny