To codzienne pobudki o 6, powroty do hotelu o 22. To dyżury do 2 lub 3 w nocy i sprawdzanie korytarzy. W napięciu od rana do nocy. Bez dodatkowej zapłaty.
- Czytałam komentarze, że nauczyciele są głupi, bo jeżdżą na wycieczki. Tylko jak mam stanąć przed klasą i powiedzieć: "W tradycji naszej szkoły zawsze były wyjazdy, ale ja z wami w tym roku nie pojadę. Bo nikt mi za to nie zapłaci?" - pyta nauczycielka.
W kwestii rozliczania wycieczek szkolnych miało się zmienić dużo. Zapowiadało to MEN, powołując się na wyroki sądów. Nauczyciele przez lata alarmowali, że podczas zielonych szkół i kilkudniowych wyjazdów pracują praktycznie całą dobę, często tracąc przy tym wynagrodzenie za niezrealizowane godziny ponadwymiarowe. Po fiasku strajku z 2019 roku wielu pedagogów zaczęło po prostu odmawiać wyjazdów. W części szkół zielone szkoły i dłuższe wycieczki zaczęły znikać.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny












