Mąż jest mechanikiem samochodowym, ale to nie przeszkodziło radnej z Radomia prosić marszałka Mazowsza, aby rozważył jego kandydaturę do rady nadzorczej szpitala. Sprawa się wydała, bo niechcący opublikowała w sieci prywatną wiadomość.
Agnieszka Stolarczyk, bo to ona jest autorką wiadomości, jest radomską działaczką PSL. Radną została dwa lata temu. Wybrano ją z listy prezydenckiego Radomskiego Paktu Samorządowego Radosława Witkowskiego. Zagłosowało na nią 1196 osób.
W ciągu tych dwóch lat sprawowania mandatu było już o niej głośno. Po raz pierwszy, gdy miesiąc po złożeniu ślubowania weszła do rady nadzorczej Rolno-Spożywczego Rynku Hurtowego w Radomiu. Została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego. Tyle że udziały w tej spółce - niewielkie - ma też gmina Radom. Dlatego wojewoda mazowiecki uznał, że doszło do naruszenia przepisów o samorządzie gminnym. Sama radna zorientowała się, że z tego powodu może stracić mandat. Dlatego niecały miesiąc po wejściu do rady nadzorczej wysłała do prezesa zarządu RSRH w Radomiu rezygnację z zasiadania w radzie nadzorczej. Tego samego dnia prezes złożył wniosek do KRS o wykreślenie Stolarczyk, a dzień później sąd dokonał tej zmiany w rejestrze.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











