Cały czas wyją syreny, latają ciężkie helikoptery i panuje ogromny huk. Bardzo się martwimy, żeby wiatr nie zmienił kierunku i nie skierował ognia na tutejsze gospodarstwa i roślinność. Straty w lasach na pewno będą ogromne - relacjonuje pani Ewa, która przyjechała do rodziców w Międzylesiu.

Ogromny pożar na Roztoczu wybuchł 5 maja i ostatecznie objął 1157 ha lasów. W czasie akcji ratowniczej zginął doświadczony pilot gaśniczego Dromadera. Wielka chmura dymu pojawiła…

Pożar wybuchł w miejscowości Międzyleś (powiat wołomiński). Ogień objął już ponad 5 hektarów lasu i wciąż się rozprzestrzenia.