12 września 2026, 07:00
Działająca w Jemenie bojówka Hutich ma chwilę wielkiego triumfu. Wydatnie wspierani przez Iran bojówkarze zadali w ciągu kilku dni potężne ciosy swoim lokalnym wrogom z Arabii Saudyjskiej, a pośrednio USA. Dodatkowo też nam, bo z Bliskiego Wschodu popłynie jeszcze mniej ropy.
Fot. REUTERS/Al Masirah
Wszystko to wydarzyło się w nieco ponad tydzień. Huti najpierw zaczęli szeroko zakrojoną ofensywę lądową w Jemenie, która w ciągu kilku dni złamała ich przeciwników wspieranych przez Arabię Saudyjską. Później od razu przeszli do bezpośrednich ataków na królestwo. Na zdjęciach satelitarnych widać, że najpewniej trafili w kluczowy ropociąg Wschód-Zachód, służący do omijania irańskiej blokady cieśniny Ormuz. Ceny ropy na rynkach szybko rosną, a do tego Huti właśnie zyskują znaczny wpływ na drugą kluczową cieśninę bliskowschodnią - Bab Al-Mandab. Udało im się nawet przeprowadzić desanty na położone w jej środku wyspy.
Zobacz wideo














