Rodzice piszą wiadomości w środku nocy. Nauczyciele mają dość. Będą zmiany
31 sierpnia 2026, 13:04
Kiedyś, żeby porozmawiać z nauczycielem, trzeba było poczekać do wywiadówki, podejść do niego po lekcjach albo złapać go gdzieś na szkolnym korytarzu. Dziś wystarczy kilka kliknięć w telefonie. E-dziennik ułatwił kontakt rodziców ze szkołą, ale zdaniem części nauczycieli sprawił też, że niektórzy rodzice zaczęli pisać wtedy, kiedy tylko mają na to ochotę. Nawet późnym wieczorem.
Fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl
Dla nauczycieli problemem nie jest sam kontakt z rodzicami. - Chodzi raczej o to, że wiadomości pojawiają się o coraz późniejszych porach i nie zawsze dotyczą pilnych spraw. Telefony zdarzają się nawet po 21-22. Już samo to jest dla mnie przesadą. A najgorsze, że rodzice nie kontaktują się, bo mają sprawę niecierpiącą zwłoki. Oni dzwonią lub piszą, by zapytać, dlaczego ich dziecko dostało trójkę ze sprawdzianu i czy może to poprawić - powiedział naszej redakcji nauczyciel z Katowic.








