Gdy w 22. minucie meczu 6. kolejki Ekstraklasy przeciwko Widzewowi Łódź piłkarze Lecha Poznań prowadzili już 2:0 po bramkach Antoniego Kozubala i Allahyara Sayyadmanesha, mało kto spodziewał się, że wypuszczą trzy punkty z rąk. Fatalne błędy Joela Pereiry i Mateusza Lisa sprawiły jednak, że na listę strzelców wpisali się Karol Świderski oraz Mariusz Fornalczyk, którzy dali Widzewowi remis. Z tym, że beznadziejnie w końcówce spotkania zachował się Bartłomiej Drągowski, którego błąd wykorzystał Luis Palma. "Kolejorz" wygrał 3:2 po niesamowicie emocjonującym spotkaniu.
Fot. PAP/Marian Zubrzycki
Lech Poznań wrócił do ligowego grania. "Kolejorz" w ostatnich tygodniach nie grał w Ekstraklasie, gdyż musiał przypieczętować awans do fazy ligowej Ligi Europy. To zrobił w imponującym stylu, rozbijając najpierw KI Klaksvik (6:0 w dwumeczu), a następnie jeszcze wyżej gromiąc FC Thun (9:2 w dwumeczu). W 6. kolejce naszej rodzimej ligi jednak Poznaniacy nie stali przed łatwym zadaniem, gdyż przyjechali do Łodzi na mecz z Widzewem.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
Podopieczni Aleksandara Vukovicia wprawdzie w sezonie 2026/27 jeszcze na swoim boisku nie wygrali, a ostatnio głównie dzielili się punktami z rywalami. Historia jednak stała po ich stronie, gdyż po raz ostatni Widzew przegrał u siebie z Lechem w marcu 2023 roku. Teraz Łodzianie zamierzali ponownie utrzeć nosa graczom Nielsa Frederiksena.






