Lech Poznań wygrał 3:2 z Widzewem Łódź, strzelając zwycięskiego gola w szóstej minucie doliczonego czasu gry. W trakcie spotkania spory błąd popełnił Mateusz Lis, przepuszczając piłkę uderzoną przez Mariusza Fornalczyka z ostrego kąta. - Gdybym zmieniał każdego zawodnika, który popełnia błędy, to nie miałbym kogo wystawić na boisku - komentował Niels Frederiksen, trener Lecha.

Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

W niedzielny wieczór nie brakowało emocji w hicie Ekstraklasy. Lech Poznań prowadził już 2:0 z Widzewem Łódź po golach Antoniego Kozubala i Allahyara Sayyadmanesha, ale Widzew był w stanie doprowadzić do remisu. Ostatecznie Lech wygrał to spotkanie 3:2, kiedy to Luis Palma wykorzystał ogromny błąd Bartłomieja Drągowskiego w szóstej minucie doliczonego czasu gry. - To był mecz błędów, których my popełniliśmy o jeden więcej - mówił Aleksandar Vuković, trener Widzewa, na pomeczowej konferencji prasowej.

Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego

Frederiksen skomentował to, co zrobił Lis. "Nie powinien puścić takiego gola"