Maja Chwalińska w czerwcu sensacyjnie zagrała w finale wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Od tamtego czasu Polka wygrała jedno spotkanie, ale miała też pecha na Wimbledonie w postaci kontuzji. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" przyznała, że po wspaniałym występie we Francji nie jest łatwo oswoić się z nową rzeczywistością.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Do tegorocznego Rolanda Garrosa Maja Chwalińska przystępowała jako 114. tenisistka rankingu WTA. Musiała przejść przez kwalifikacje, by zagrać w drabince głównej. Polka była objawieniem turnieju. Dotarła aż do finału, gdzie musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej. Po znakomitym występie w Paryżu awansowała na 21. pozycję w światowym zestawieniu.
Zobacz wideo Alan Ważny o eliminacjach Enea Poznań Open 2026: Zagrałem bardziej agresywnie
Chwalińska mówi wprost. "Potrzebuję się oswoić z nową rzeczywistością"






