Maja Chwalińska po finale Roland Garros jeszcze nie miała porządnej okazji, by pokazać, na co ją stać. Nadchodzące turnieje w Ameryce Północnej będą bardzo poważnymi testami dla Polki. Czy pokażą, że jest w stanie ona zagrozić najlepszym tenisistkom? O tym dyskutowali Marek Furjan i Dawid Celt w programie "Break Point".
PSNEWZ/SIPA/PressFocus
Maja Chwalińska (21. WTA) po finale Roland Garros zagrała tylko jedno spotkanie - w pierwszej rundzie Wimbledonu, gdzie dostała dziką kartę, prowadziła już 6:2, 5:3 (była piłka meczowa) z Mananchayą Sawangkaew (111. WTA), jednak zaczął dokuczać jej uraz i przegrała 6:2, 5:7, 2:6. Potem wracała do zdrowia i nie startowała w innych turniejach, przez co do gry wróci dopiero na północnoamerykańskich kortach twardych. Czy tam, choćby w US Open, stać ją na kolejny wielki, wręcz sensacyjny, sukces?
Zobacz wideo Rewolucja w życiu Mai Chwalińskiej. Tego jeszcze nie przeżyła
Maja Chwalińska wraca do gry. Marek Furjan i Dawid Celt dyskutują o przyszłości Polki






