Rosjanie pragną być kochani i jednocześnie podejrzewają, że nie są warci miłości. Rodzi to w nich resentyment, który napędza imperialne podboje. Biada temu, kto nie kocha Rosjan - czy to na płaszczyźnie geopolitycznej, czy literackiej.
Pamiętacie Pluszkina z „Martwych dusz"? Obywatel ziemski, mieszkaniec rozpadającego się dworu na głębokiej rosyjskiej prowincji. Każdy szczegół w jego domostwie przypomina pożółkłą wykałaczkę, którą „dłubał sobie w zębach może jeszcze przed najazdem Francuzów na Moskwę". „Żadne sposoby, żadne starania nie pozwoliłyby dociec, z czego sporządzony był jego szlafrok. Rękawy oraz przednie poły do tego stopnia zawalały się i zatłuściły, że stały się podobne do juchtu, z którego robi się buty".
kalendarium
wczoraj w wYBORCZEJ
Tylko Zdrowie






