"Za głośno oddychasz". Albo "po co ty znowu zakładasz tę idiotyczną broszkę?". Irytacja rośnie, efekty rozczarowań się sumują. Wszystko aż się prosi o oczyszczenie. Czasem pojawia się scenariusz "porozmawiajmy o nas". Rozmowy o nas nie przynoszą zazwyczaj ukojenia, bo "nas" w istocie już nie ma.

Rozmowa pochodzi z magazynu "Wysokie Obcasy Extra" z lutego 2013 roku

Prof. Wiesław Łukaszewski [1940-2024]: Na miłość nigdy nie jest za późno. Przez całe życie jesteśmy zdolni do przeżywania miłości, zazdrości czy nienawiści. Inaczej jest ze związkami. Tu może być czasami za późno.

Chociażby z powodu wcześniejszych nie zawsze radosnych doświadczeń. Najbardziej jednak dlatego, że powodzenie związku zależy od zdolności do modyfikowania zachowań ze względu na potrzeby partnera i wspólne interesy. Im jesteśmy starsi, tym bardziej widać potęgę rutyny, która jest ważną przesłanką poczucia bezpieczeństwa. Dlatego warto rozróżniać pojawienie się i znikanie uczuć od powstania i rozpadu związków romantycznych, bo jedno nie musi oznaczać drugiego. Można przeżywać fascynujące uczucia bez tworzenia związków, można trwać w związkach odartych z jakichkolwiek uczuć, można też pozostawać w związku nasyconym wyłącznie uczuciami negatywnymi.