Zachar Prilepin zachwyca się mieszkańcami Rosji: "Trudno znaleźć wśród nich takiego, który byłby całkiem zły". Tylko kto zabił te miliony ludzi? Adam Michnik poleca

Nie lubię Zachara Prilepina ani jego książek. Co więcej, nie lubiłem jeszcze zanim je przeczytałem. Przypomina to oczywiście anegdotę o Franciszku Fiszerze: kiedy Wieniawa-Długoszowski wychwalał Prousta, Fiszer pozostawał obojętny na jego zachwyty, a nawet twierdził, że Proust to cymbał i grafoman. W końcu oświadczył: - Mój kochany, mam nad tobą tę przewagę, że ty czytałeś Prousta, a ja nie.

Takiej jak Fiszer przewagi nad czytelnikami Prilepina nie miałem, bo coś tam o nim do mnie docierało. Było u nas sporo takich, którzy go czytali i mówili, że im się podoba.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

klub wyborczej