Pamiętacie głośne przemówienie kanadyjskiego premiera w Davos? Tak wygląda wprowadzanie go w życie.

Kanada nie przystała na warunki Waszyngtonu w negocjacjach handlowych z USA, nazywając je „niesprawiedliwymi" i „nieekonomicznymi". David Eby, premier kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska, która szczególnie mocno odczuje skutki zawieruchy, ocenił wprost, że przyjęcie ich oznaczałoby, iż Ottawa pozwala traktować siebie jak "ekonomiczny ekwiwalent 51. stanu USA".

Efektem jest wojna celna, która uderzy w gospodarki obu państw: nowe, 50-procentowe cła USA na towary z Kanady i zapowiadana odpowiedź Kanadyjczyków „oko za oko, ząb za ząb". Czy raczej, jak ujął to kanadyjski premier Mark Carney, „cło za cło, dolar za dolara".

Tylko dla klubowiczów

kalendarium