Zaatakowani przez kiboli Górnika Zabrze Węgrzy rzucali meblami, butelkami, kuflami, a także użyli w lokalu miotaczy gazu. - Przestańcie, tu są bajtle - prosili ich polscy goście. Bezskutecznie.

Najpierw fakty. 13 sierpnia Górnik Zabrze miał zagrać rewanżowy mecz eliminacji Ligi Europy z węgierskim klubem Ferencvaros Budapeszt. Dzień przed tym spotkaniem kilkudziesięciu zamaskowanych kiboli z Zabrza zaatakowało pizzerię przy ulicy Wolności. W środku byli kibice z Węgier, a także dwie polskie rodziny z dziećmi.

Zajście miało niezwykle dynamiczny przebieg. Zamaskowani bandyci w strojach z symbolami Górnika Zabrze obrzucili lokal kamieniami, wrzucali też do środka krzesła z letniego ogródka. Węgrzy zabarykadowali się w środku, nie doszło do bezpośredniego starcia między obiema grupami. Straty oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY