- O godz. 21.27 dyżurny dostał ogłoszenie o grupie zamaskowanych osób, pseudokibiców, która zebrała się przed restauracją na skrzyżowaniu ulic de Gaulle'a i Wolności. W tej restauracji miały przebywać osoby o narodowości węgierskiej - przekazał w rozmowie z Gazeta.pl asp. Sebastian Bijok z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.
Osoby, które przebywały w lokalu, zabarykadowały się. - W stronę tej restauracji były rzucane przedmioty. Ta grupa pseudokibiców miała też używać gazu pieprzowego z ręcznych miotaczy - mówi nam funkcjonariusz.
Zobacz wideo
Wielowieyska: Najgorszym problemem Tuska jest brak sprawczości
Incydent w Zabrzu. Pseudokibice przed restauracją- Na miejsce zostały skierowane wszystkie dostępne patrole, w tym kompania alarmowa z oddziałów prewencji policji w Katowicach. Pseudokibice ostatecznie nie weszli do środka restauracji. Grupa rozbiegła się w momencie, kiedy policjanci dojeżdżali na miejsce - relacjonuje asp. Sebastian Bijok.Ranny został jeden obywatel Węgier, który złamał nogę w trakcie ucieczki i przeskakiwania przez płot. Policjanci przesłuchali dziesięciu Węgrów, żaden z nich nie złożył na razie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.Policja szuka uczestników zdarzeniaNie jest znana na razie wysokość strat w restauracji, właściciel do tej pory także nie złożył zawiadomienia.













