Górnik Zabrze zremisował z Ferencvárosem 1:1. Taki wynik oznacza, że Zabrzanie byli gorsi w dwumeczu, nie mają już szans na Ligę Europy i zagrają w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji z AS Monaco. Wicemistrzowie Polski mogą żałować. Na swoim stadionie długo byli zdecydowanie lepszym zespołem od węgierskiego rywala.
Fot. Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl
12 lipca 2018 roku Górnik Zabrze wygrał ostatni domowy mecz w europejskich pucharach. Zabrzanie po golu Igora Angulo pokonali 1:0 mołdawską Zarią Bielce [dziś ten klub nazywa się FC Balti - przyp. FM] w I rundzie eliminacji do Ligi Europy.
W czwartek 13 sierpnia wszyscy na stadionie im. Ernesta Pohla wiedzieli, że jeśli wicemistrzowie Polski chcą marzyć o fazie ligowej tegorocznej edycji LE, muszą zwyciężyć węgierski Ferencváros. W pierwszym spotkaniu w Budapeszcie górą byli Węgrzy. Wygrali 1:0.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego







