Górnik Zabrze zremisował 1:1 w rewanżowym starciu II rundy el. Ligi Mistrzów z Fenerbahce, co oznaczało odpadnięcie z gry o fazę ligową najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie. Zabrzanie jednak spadli do eliminacji Ligi Europy i wciąż walczą o to, by napisać piękną historię w fazie zasadniczej europejskich pucharów.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
Oto rywal Górnika Zabrze w III rundzie el. Ligi Europy
Rywala dla podopiecznych Michala Gasparika wyłonił dwumecz Twente Enschede z Ferencvarosem. Na papierze faworytami byli Węgrzy, którzy niespodziewanie nie zostali mistrzem swojego kraju, ustępując Gyorowi. Przed tygodniem w Holandii wynik w 14. minucie otworzył Lenny Joseph, a 24 minuty później do wyrównania doprowadził Aske Adelgaard. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry jednak znów dał o sobie znać haitański napastnik Ferencvarosu i ustalił wynik spotkania na 2:1.
W rewanżu zatem węgierski gigant stał przed prostym zadaniem - nie stracić przewagi, a przy dobrych wiatrach spróbować coś strzelić. To udało się w 22. minucie, gdy z rzutu karnego do siatki trafił Toon Raemaekers. Plany Ferencvarosu na to spotkanie mogła pokrzyżować czerwona kartka, którą jeszcze przed przerwą obejrzał inny z Belgów, Philippe Rommens. Tuż po zmianie stron jednak katem Twente znów został Joseph i dał dwubramkowe prowadzenie.






