15 sierpnia 2026, 13:22
Prezydent podkreślił, że zwycięstwo w 1920 roku zapewnił "silny i odporny naród". - W 1920 roku wszyscy wiedzieli, że spory polityczne kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczpospolitej - mówił Karol Nawrocki.
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
Karol Nawrocki uczestniczył w obchodach Święta Wojska Polskiego w Warszawie. - Stajemy dziś wszyscy w obliczu wyczytania z historii roku 1920 - z tego wielkiego zwycięstwa - tego, co potrzebne jest dzisiaj. Wyczytania tego, co potrzebne jest dla naszej przyszłości. Aby móc świętować, musimy wiedzieć, co zwycięzcy z bolszewikami chcą nam dzisiaj przekazać. Jak to się właściwie stało, że tak młoda Rzeczpospolita pokonała zło idące ze Wschodu? Przecież wojna polsko-bolszewicka wybuchła w roku 1919. Zaledwie kilka miesięcy po tym, jak Polska odzyskała niepodległość - powiedział prezydent.
Nawrocki zwrócił uwagę, że wojsko polskie "było zaledwie formowane". - Tam nie było szans na zwycięstwo, na utrzymanie Rzeczpospolitej - powiedział prezydent, Na zwycięstwo liczyli sowieccy dowódcy, w tym Stalin, ale tak się nie stało, ponieważ - zdaniem Nawrockiego - "naród był odporny", a "społeczeństwo było silne" - Wyszło z ponad wieku zniewolenia, ale przeniosło kulturę, przeniosło wartości, wartości chrześcijańskie, które jedni wyznawali, a ci, którzy nie wyznawali, to chociaż szanowali, jako fundament budowania narodowej wspólnoty - powiedział prezydent.











