Piszę ten tekst tuż przed obchodami Święta Wojska Polskiego i kolejną rocznicą Bitwy Warszawskiej z 1920 r., gdy polscy żołnierze - wspomagani ofiarnie na polu bitwy przez Ukraińców, a logistycznie i sprzętowo przez Francuzów - pokonali na przedpolach naszej stolicy bolszewicką armię.
Nieprzypadkowo łączę te dwa wydarzenia. Zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej powstrzymało pochód bolszewików na zachód Europy, gdzie chcieli nieść płomień swojej rewolucji. Ocaliło naszą niepodległość i pozwoliło stworzyć II RP – państwo niezbyt idealne, ale nasze własne.
Nieprzypadkowo wspominam też pomoc wojsk ukraińskich walczących na froncie. - Ja was przepraszam panowie, ja was bardzo przepraszam, tak nie miało być – mówił w 1921 r. naczelnik Józef Piłsudski do ukraińskich oficerów, internowanych w Polsce po zawarciu układu ryskiego z bolszewicką Rosją. Niepodległa Ukraina została w nim przekreślona.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
kalendarium








