Poszukiwanie przodków to wciągające zajęcie. I właściwie nigdy się nie kończy, zawsze jest coś do odszukania - uważa genealog i regionalista Mateusz Reczek, wolontariusz pracujący przy tworzeniu Skanoteki. W tej potężnej bazie znajduje się już ok. 18 milionów skanów akt metrykalnych i innych dokumentów.

Trwająca już około 15 lat przygoda z genealogią zaczęła się dla Mateusza Reczka w podtarnowskim Lichwinie, od oglądania zdjęć z rodzinnego archiwum.

- Dopytywałem się, kto na nich jest, jakie nosił nazwisko, czym się zajmował. Niestety żyły już tylko babcie, dziadkowie zmarli, brakowało mi wielu informacji. Zacząłem drążyć, dotarłem do akt metrykalnych parafii, szukałem potem w archiwum diecezjalnym, w archiwach państwowych, szkolnych, wojskowych, u sąsiadów – opowiada. I podpowiada, jak samemu szukać przodków w internecie.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY