Od 30 lat walczy ze zbieractwem swojej mamy. "Awantura po tym trwała wiele miesięcy"
20 lipca 2026, 20:02
Stare gazety, ubrania, pudełka i przedmioty, które jeszcze kiedyś się przydadzą. Dla jednych zwykły bałagan, dla innych to coś więcej. Dlaczego nasi rodzice i dziadkowie tak uparcie zachowują przedmioty, których od dawna nie używają? Psycholog wyjaśnia, co za tym stoi.
A-photographyy / Shutterstock
W wielu domach stoją pudełka, których nikt nie otwierał od lat, a może i dekad. Szafy często pękają w szwach, a każde sprzątanie i próba ogarnięcia tego chaosu kończy się zazwyczaj fiaskiem i... konfliktem. Nie zliczę, ile razy powtórzył się ten scenariusz w moim domu. Jak się okazuje, trudność z pozbywaniem się rzeczy często nie wynika bowiem z uporu. Dr Magdalena Kozak, zajmująca się współczesną filozofią na łamach holistic.news poruszyła temat niezdrowego nałogu, jakim jest zbieranie przedmiotów bezwartościowych, które zyskało nawet swoją nazwę i jest diagnozowane jako zaburzenie: syllogomania.











