Nie chciała odwiedzin po porodzie, skłamała na temat regulaminu. "To mnie nauczyło stawiania granic"

14 sierpnia 2026, 09:01

"Urodziłam syna w październiku 2020 roku. W tamtym czasie szpital, w którym rodziłam, pozwalał rodzicom na obecność partnera i tylko jeszcze jednej osoby towarzyszącej" - wyznaje dziennikarka Jana Pollack, autorka felietonu opublikowanego na łamach angielskojęzycznego portalu Parents.com. "Te dość rygorystyczne zasady były przełomem w ustaleniu granic" - pisze dalej.

Sopotnicki/Shutterstock

Poród to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu kobiety i jej partnera. To chwila pełna emocji, stresu i ogromnego przejęcia. Nic więc dziwnego, że po przyjściu na świat dziecka, rodzice chcą pobyć z nim sam na sam. Jana Pollack była właśnie jedną z tych kobiet, które nie wyobrażały sobie, by chwilę po urodzeniu dziecka pojawili się w odwiedzinach jej bliscy. Aby jednak nie prowokować konfliktu, wraz z mężem wybrali kłamstwo, bo uznali, że tak będzie lepiej.