Gdańska prokuratura szykuje się do postawienia nowych zarzutów pseudoterapeucie Jakubowi W. Chodzi m.in. o wyłudzanie od pacjentów pieniędzy, częstowanie ich środkami odurzającymi i doprowadzanie do "obcowania płciowego".

Jakub W. przez cztery lata w swoim gdańskim gabinecie oferował „psychoterapię", choć nie miał do tego uprawnień. Ujawniłam to w lutym 2025 roku w reportażu „Pykniesz blika?" opublikowanym w "Dużym Formacie" (magazynie reporterskim „Gazety Wyborczej").

Do tego czasu Jakub W. przyjął - jak sam twierdził - prawie 1200 osób.

Opisałam, jak uzależniony od leków 36-letni dziś „psychoterapeuta" pożyczał od pacjentów pieniądze, namawiał ich do wykupywania leków w receptomatach i brał recepty na ich nazwiska, wcześniej wyłudzając dane osobowe. Jakub W. do kobiet pisał: „Chciałbym się przyjaźnić", a potem umawiał wieczorne sesje i doprowadzał do intymnych zbliżeń. Innym proponował kokainę. Jedna z jego pacjentek do dziś zmaga się z uzależnieniem i problemami ze zdrowiem psychicznym.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.