Mieszkańcy Wrocławia od marca ubiegłego roku oglądają niezły serial, któremu przygląda się CBA i prokuratura. Wcale ich nie bawi, bo coraz więcej za niego płacą.
Od niemal 17 miesięcy wrocławski Ekosystem nie może wybrać firm, które w mieście będą odbierać śmieci - przetargiem zajmuje się już trzeci prezes i znowu ma pod górkę. Po ogłoszeniu nowego postępowania, do Krajowej Izby Odwoławczej wpłynęły 24 odwołania od zainteresowanych kontraktem podmiotów i dla kierującego obecnie spółką Michała Młyńczaka z KO, sprawa wygląda tak: - To ewidentna próba przeciągania w czasie całości procedury.
On chciałby ją domknąć we wrześniu i nawet apelował do firm "o dojrzałość społeczną i odpowiedzialność" licząc na ich rzetelną rywalizację rynkową. Nie był pierwszy - kiedy w grudniu 2022 r. radni sięgali do kieszeni wrocławian podnosząc stawki za odpady, wiceprezydent Jakub Mazur miał takie wystąpienie: -Chcielibyśmy, aby firmy odpadowe, które dyktują ciężkie warunki, dostosowały swoje oferty do możliwości naszych mieszkańców, aby były niezawyżone i uczciwe.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.










