Dramatyczne sceny w kamienicy na Pradze. Wyprowadzane na spacer psy spięły się, a wtedy właściciel mniejszych wciągnął nóż i ugodził większego, należącego do sąsiada. Zwierzę się wykrwawiło. Prokuratura bada, czy było to działanie w granicach obrony koniecznej.
>>>Ten artykuł powstał na podstawie informacji od czytelniczki. Masz problem, coś Cię niepokoi? Napisz do nas również. Nasz adres: stoleczna@wyborcza.pl
Piątkowe popołudnie, 7 sierpnia. Brama starej praskiej kamienicy w okolicach piekarni Oskroba, u zbiegu Targowej 69 i 71. To tu rozegrały się sceny, które wstrząsnęły mieszkańcami.
Do redakcji zgłosiła się czytelniczka, która była ich świadkiem. – Zwracam się z prośbą o wyjaśnienie i nagłośnienie tego dramatu – napisała w liście do redakcji.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.








