33-letni mieszkaniec Niwisk zrobił z mózgu szczeniaka galaretę. Psa trzeba było uśpić, po tym jak mężczyzna pobił go, bo zwierzę z radości wskoczyło na stół. Mężczyzna do więzienia nie pójdzie. - Ten bulwersujący wyrok powinien otworzyć szeroką dyskusję w środowisku sędziowskim, bo demoralizuje społeczeństwo - mówi Bartosz Krieger z Biura Ochrony Zwierząt.
Tekst zawiera drastyczny film ukazujący zwierzę w agonii. Nie powinny go oglądać osoby wrażliwe oraz dzieci. Publikujemy go nie po po to, by wywoływać sensację, ale dlatego, że opinia publiczna ma prawo do informacji.
- Prawo powinno natychmiast się zmienić. Oprawcy zwierząt i dzieci powinni trafiać do więzienia, by tam mogli odpracować koszty ratowania życia i leczenia swoich ofiar. Opłaciliby też koszty sądowe - mówi Bartosz Krieger z zielonogórskiego Biura Ochrony Zwierząt. I wskazuje na wyrok, który zapadł w Sądzie Rejonowym w Zielonej Górze.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY








