Czy alkohol i wulgarne zachowanie w pokoju kadry obozu dla dzieci jest w porządku? - pyta kierowniczka obozu z 20-letnim stażem. Po jej zgłoszeniu do ośrodka wypoczynkowego w Dźwirzynie przyjechała policja.
W Ośrodku Wypoczynkowym "Pokusa" w Dźwirzynie na kilku równoległych koloniach odpoczywają uczniowie w różnym wieku. Są starsze nastolatki, ale też młodsze dzieci.
BKS Stal z Bielska-Białej zorganizowała tam w lipcu obóz siatkarski dla nastoletnich dziewcząt. W piątkowy wieczór 24 lipca musiała interweniować policja.
O tym, że w pokoju kadry obozu siatkarskiego jest alkohol, zgłosiła na komendę, kierowniczka równoległego obozu dla młodszych dzieci.
– Wszystko, co kiedykolwiek wulgarnego słyszałam, dochodziło z tego pokoju. Poszłam tam w towarzystwie jednego z naszych trenerów, żeby poprosić państwa o stonowanie swojego zachowania. Stwierdziłam, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Miałam takie poczucie, że dzieci z tego obozu nie są pod odpowiednią opieką. A nasi podopieczni wszystko słyszeli. Obóz dla dzieci to nie miejsce na takie zachowanie – podkreśla.












