Zamiast pokazać zagranicznym gościom Wrocław z jak najlepszej strony, musiałem tłumaczyć się z niesprawnego, brudnego biletomatu - opisuje pan Wiktor. Magistrat odpowiada.
Pan Wiktor relacjonuje w liście do "Wyborczej", że chciał skorzystać z urządzenia zlokalizowanego przy ul. Kołłątaja i Podwale we Wrocławiu.
"W sobotę, 1 sierpnia, około godz. 18.50 próbowałem zakupić bilety komunikacji miejskiej. Do automatu wrzuciłem bilon o łącznej wartości 15 zł. Automat przyjął pieniądze, po czym nie wydał biletów ani nie zwrócił wpłaconej kwoty. W efekcie nie tylko nie mogłem kupić biletów, ale również bezpowrotnie straciłem 15 zł" - pisze czytelnik.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+






