Setki skarg rocznie, niemal 35 mln zł nałożonych opłat dodatkowych i ponad 11 mln sprawdzonych pasażerów. Za imponującymi wynikami warszawskich kontroli biletów kryją się historie turystów, którzy spotkali się z agresywnymi kontrolerów.
Ten artykuł powstał na podstawie informacji od Czytelnika. Masz problem, coś Cię niepokoi? Napisz do nas również. Nasz adres: stoleczna@wyborcza.pl
- Tramwaj właściwie jeszcze dobrze nie ruszył, kiedy rozpoczęła się kontrola. Usłyszałem za plecami informację o sprawdzaniu biletów. Zdążyłem otworzyć aplikację w telefonie, a kontrolerzy już stali przy Hiszpanach. Do nas nawet nie podeszli - mówi Rafał, pasażer tramwaju nr 4, którym jechał z Pragi w stronę Placu Bankowego.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny








