Uzyskanie dotacji na usuwanie graffiti musi być trudne i skomplikowane - przekonuje wiceprezydentka Warszawy Karolina Bober. Wyklucza też możliwość interwencyjnego czyszczenia ścian kamienic. - To byłaby niedozwolona pomoc publiczna - twierdzi.
Od kilku dni płyną zachwyty nad przebudowanymi ulicami Złotą i Zgoda, które obsadzono drzewami w szpalerach i dołożono atrakcje w postaci fontann. To inwestycja w ramach miejskiego programu Nowe Centrum Warszawy. Wysepki takich zmian zaczynają się łączyć w coraz większy archipelag.
Ale równolegle w Śródmieściu rozpleniła się plaga graffiti. Nawet w ścisłym centrum, nawet na zabytkowych budynkach i nawet na kamienicach, których częściowym udziałowcem jest stołeczny ratusz, rośnie gąszcz bazgrołów. Nikt ich nie usuwa, co ośmiela kolejnych wandali.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+







