Herb Królestwa Pruskiego oraz napis wychwalający króla Fryderyka Wilhelma widnieje na Bramie Portowej. W samym centrum polskiego Szczecina! Apeluję do radnych PiS, żeby wymusili na prezydencie miasta natychmiastowe usunięcie tego pomnika pruskiego militaryzmu.
Radni PiS z pewnością powinni podchwycić mój apel, być może nawet wysłać jakieś kwiaty i podziękowania za czujność w walce z demonami z przeszłości, które krążą nad polskim Szczecinem.
Mój apel doskonale wpisuje się przecież w ich ostatnie poczynania, kiedy to raptem po pięciu latach zorientowali się, że na Pomorzanach stanął głaz ustawiony tam pierwotnie w 1899 roku. Przez lata leżał przewrócony. W 2021 roku podnieśli i ustawili go na cokole pasjonaci historii. To głaz ustawiony z okazji zasadzenia trzech dębów na 10-lecie Towarzystwa Kombatantów z Pomorzan, upamiętniający Rok Cesarski 1888, czyli rok, w którym rządzili kolejno Wilhelm I, Fryderyk III i Wilhelm II. Radni PiS piszą w swojej interpelacji do prezydenta miasta o "chwale imperialnej", "niezrozumiałej germanofilii" i "sprzeczności z polską polityką pamięci". Domagają się od prezydenta demontażu głazu (o wycięciu wciąż rosnących dębów chyba zapomnieli).
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.








