Pozwolenie wydał Wydział Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta Krakowa. Projekt zdobył rekordowe poparcie w głosowaniu budżetu obywatelskiego już w 2022 roku. "Chcemy, żeby na Rynek Główny po kilkudziesięciu latach wróciły drzewa. Nasadzenia zapewnią trochę cienia oraz sprawią, że w ciepłe dni plac nie będzie już betonową patelnią, która staje się jednym z najgorętszych miejsc w mieście" - czytam na stronie oficjalnego portalu miasta Krakow.pl.
Jak informuje portal, uzyskanie decyzji poprzedził "długi i złożony proces projektowy oraz administracyjny". Był on konieczny ze względu na specyfikę historyczną i wartość kulturową oraz archeologiczną miejsca, które zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Zobacz wideo
Czy będzie wojna lewicy o fotel prezydencki w Krakowie?
Miasto: Historyczne warstwy rynku muszą zostać nienaruszone"Każda ingerencja w jego strukturę wymaga szczególnej ostrożności, licznych analiz oraz uzgodnień prowadzonych z wieloma instytucjami i gestorami infrastruktury" - czytamy w komunikacie. Do realizacji projektu należało przygotować plan m.in. przebudowy kanalizacji deszczowej. Miasto musiało upewnić się, że posadzenie drzew nie naruszy znajdujących się pod powierzchnią płyty rynku "warstw historycznych i archeologicznych".W tym celu przeprowadzono "szeroko zakrojone" badania i analizy, takie jak badania geotechniczne i georadarowe, a także przygotowano prognozy "rozwoju systemów korzeniowych" drzew, które zostaną posadzone.Od początku było jednak jasne, że realizacja tego zadania będzie wymagała znacznie więcej niż standardowych prac związanych z nasadzeniami- pisze portal Krakowa. - "Opracowana koncepcja zakłada wprowadzenie nowych drzew w wybranych lokalizacjach Rynku Głównego z poszanowaniem jego zabytkowego charakteru, istniejących widoków oraz podziemnego dziedzictwa archeologicznego"







