Nowe Centrum Warszawy zmienia się na oczach mieszkańców i już budzi emocje. Od zachwytu do pytania: kto tak naprawdę będzie z niego korzystał.
Wkrótce z ul. Złotej zostaną zdjęte ostatnie metalowe ogrodzenia. Tym samym otwarta zostanie najbardziej spektakularna część Nowego Centrum Warszawy. Pod taką nazwą kryje się realizowany od kilku lat projekt przebudowy ulic i placów w ścisłym centrum stolicy. Na Złotej w miejscu niedawnego parkingu i wjazdu do tunelu są alejki, trawniki, klomby, fontanna (jeszcze nieczynna) i imponująca aleja dorodnych drzew otwierająca się na Pałac Kultury. Od lipca 2022 roku, kiedy oddany został odnowiony plac pięciu rogów, co jakiś czas odsłania się kolejny fragment przebudowywanego centrum. Dzięki drzewom, nowym nawierzchniom, ławkom ta część miasta radykalnie wyładniała. Jakie mocne atuty ma Nowe Centrum Warszawy i czy skrywa jakieś słabe strony? Rozmawiałem o tym z Arturem Celińskim redaktorem naczelnym pisma Architektura-Murator podczas spaceru po nowym centrum. Zaczęliśmy od Chmielnej.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







