Przetarg rozpisany jest w każdym detalu niemal co do śrubki. Są wymiary, kolory i konkretne modele mebli. Jeden mieszkańców policzył - koszt remontu gabietu burmistrza to kilkaset tysięcy złotych.

- Przed nami szczególny czas, czas odzyskiwania naszych szans, dotarcia do ludzi, którzy potrzebują prawdy, nadziei - tak Mateusz Morawiecki mówił w piątek na grillu zorganizowanym przez Stowarzyszenie "Rozwój Plus". Po nim napisał w sieci: "Nie chcemy zamykać się w gabinetach. Nie chcemy polityki tworzonej wyłącznie w Warszawie. Chcemy Polski budowanej razem z Polakami".

W Bogatyni konsternacja: burmistrz Wojciech Dobrołowicz z PiS, który bardzo szybko opowiedział się za byłym premierem, szykuje sobie w urzędzie gabinet klasy premium. Ma wyglądać tak: na podłodze wykładzina z naturalnej holenderskiej lub belgijskiej wełny, na ścianach sztukaterie. Stół, krzesła samych renomowanych marek, a jego fotel musi być obity naturalną skórą w odcieniu Ascot Caramel. Estetykę wnętrza dopełni stołowa lampa z kloszem z opalowego szkła i podstawą z szarego marmuru.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.