Możemy mówić o partyjnej pajęczynie, która oplotła szczelnie domy kultury w Warszawie - ocenia jeden z moich rozmówców. W dzielnicowych instytucjach pracują: byli burmistrzowie, radni Koalicji Obywatelskiej, znajomi polityków czy rodziny lokalnych baronów. I zarabiają lepiej od Rafała Trzaskowskiego.
- Wokół ciągle kręcą się radni Koalicji Obywatelskiej, którzy podrzucają mi do pracy jakichś ludzi. Mówią wprost: albo zatrudnisz tego człowieka, albo się ciebie pozbędziemy. Mogłem zasłaniać się ustawami, dobrymi relacjami z burmistrzem, ale to nic nie dawało - opowiada dyrektor domu kultury w Warszawie. Raz na jakiś czas kogoś zatrudnia, ale zapewnia, że tylko tych, którzy udowodnili kompetencje i doświadczenie.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
pijany kierowca











