Cztery walki o tytuł mistrza świata, żadnego zwycięstwa - to jedyny niedosyt, który Andrzej Gołota może odczuwać w swojej karierze. Wypełniał wielkie hale, przyciągał tłumy przed telewizory, zarobił też wielkie pieniądze. 58-latek pomnożył ten majątek dzięki mądrym inwestycjom. W zarządzaniu finansami pomaga żona boksera, Mariola.

fot. Screen: https://www.instagram.com/p/C5gwursvLAl/?img_index=1 Instagram/Mariola Gołota

Andrzej Gołota przed telewizory przyciągał miliony Polaków. Jego pojedynki o pasy mistrzowskie w wadze ciężkiej, często toczone w nocy naszego czasu, były uważnie śledzone nad Wisłą. Pomimo tego, że zdaniem wielu ekspertów zasłużył na zdobycie tytułu po walkach z Chrisem Byrdem czy Johnem Ruizem, Gołota nigdy nie został mistrzem świata.

Zobacz wideo Saleta pokonał Gołotę, a potem oddał mu hołd. "Oceny naszych karier są na zupełnie innym poziomie"

Do historii polskiego boksu przeszły walki z Riddickiem Bowem, Lennoxem Lewisem, Michaelem Grantem czy Mikem Tysonem. I choć mistrzowski pas nigdy nie pojawił się na ramieniu Polaka, 58-latek nie może narzekać na przebieg swojej kariery. Wypełniał największe i najbardziej ikoniczne hale - m.in. nowojorskie Madison Square Garden, a jego nazwisko wciąż głośno wybrzmiewa w dyskusjach na temat najlepszych polskich bokserów.