W jakimś sensie jest po wszystkim - tak Jarosław Kaczyński podsumował decyzję o rozłamie w PiS. Nic bardziej mylnego. Właśnie zaczęła się brutalna batalia o legendę i rząd dusz na prawicy.

O północy z czwartku na piątek minął termin dla środowiska Mateusza Morawieckiego. Mieli wybrać: albo partia, albo stowarzyszenie Rozwój Plus, które kilka miesięcy wcześniej założyli. Lojalek nie podpisali, Kaczyński ogłosił więc w piątek, że tym samym politycy zrezygnowali z członkostwa w PiS. We wtorek formalnie decyzję przyklepie komitet polityczny partii.

- W jakimś sensie jest po wszystkim – tak Jarosław Kaczyński podsumował decyzję o rozłamie w PiS. Ale nie miał racji - batalia dopiero się rozpoczęła. Ta najważniejsza, o genezę rozłamu. Tak, by wyborcy PiS zrozumieli, co właściwie się wydarzyło i z czyjej winy.

kalendarium

kuchnia