Podlascy posłowie PiS nie zamierzają dołączyć do Mateusza Morawieckiego. Twierdzą, że rozłam był decyzją jego środowiska, a Prawo i Sprawiedliwość nadal pozostaje największą partią opozycyjną.
Podlascy posłowie Prawa i Sprawiedliwości nie zamierzają iść śladem Mateusza Morawieckiego. Po ogłoszeniu rozłamu w partii zapewniają, że zostają przy Jarosławie Kaczyńskim i przekonują, że PiS zachowuje stabilną pozycję największej partii opozycyjnej. Choć przyznają, że rozpad ugrupowania to zła wiadomość dla całej formacji, odpowiedzialnością za rozłam obciążają środowisko byłego premiera, które – ich zdaniem – od miesięcy przygotowywało własny projekt polityczny.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
zabytki











