Rozłam w PiS. Paliwem dla świętokrzyskich "harcerzy" była niechęć do wiceprezeski partii Anny Krupki. Trzej posłowie opowiedzieli się po stronie Mateusza Morawieckiego.

- Przyznam, że w mojej ponad ćwierćwiecznej karierze w Prawie i Sprawiedliwości ten dzień należy do najsmutniejszych - mówił w Sejmie wyraźnie poruszony Krzysztof Lipiec, stojąc u boku Mateusza Morawieckiego. Było to już po tym, jak Jarosław Kaczyński zakomunikował, że "około trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa" w PiS i że jest "w pewnym sensie po wszystkim".

- Otóż za moją ciężką pracę, za moje ponad 12-letnie kierowanie świętokrzyską organizacją Prawa i Sprawiedliwości, dzisiaj tak naprawdę podziękowano mi. W taki sposób, że chcą się mnie pozbyć - zakomunikował Lipiec, dając do zrozumienia, że on tzw. lojalki nie podpisał.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Ogłoszenie Płatne