W pociągu z Lublina do Warszawy takich osób jak ja jest więcej niż turystów. Zauważyli, że w Warszawie można dobrze zarobić, a życie w Lublinie jest dużo tańsze - mówi Beata.
Beata ma 34 lata, jest nauczycielką i od trzech lat codziennie dojeżdża pociągiem do pracy do Warszawy z Lublina. Podróż między domem a stołeczną szkołą razem z czekaniem na pociąg zajmuje jej łącznie 7 godzin dziennie, blisko 150 godzin miesięcznie. To tak, jakby po pracy, miała jeszcze jeden dodatkowy etat – dojazdy.
Dlaczego zdecydowała się na taki tryb życia? - To nie tak, że miałam jakiś duży wybór. W Lublinie po prostu nie było dla mnie pracy, z kolei najem w Warszawie jest dla mnie za drogi przy pensji nauczyciela – opowiada.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny









